„ PODHALANKA” – WIZYTÓWKĄ NASZEGO REGIONU
Rozmowa z Jego Magnificencją, Rektorem Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu, dr hab. Stanisławem Gulakiem.
- Księże Profesorze, proszę przyjąć od nas – pracowników Podhalanki, najszczersze gratulacje. Cieszymy się razem z Naszym Rektorem! Ten wybór jest najlepszym dowodem zaufania społeczności akademickiej, a także jej nadziei na najbliższe cztery lata.
- Bardzo dziękuję za Waszą radość. Zrobię wszystko, by sprostać tym nadziejom.
- Ksiądz, człowiek nauki, żołnierz – to łatwe do pogodzenia?
- Jestem związany z Podhalańską Uczelnią od z górą 6 lat i zawsze szczyciłem się stanem duchownym - będąc proboszczem kościoła św. Agnieszki w Krakowie, a także żołnierskim- będąc oficerem na stanowisku kapelana wojsk specjalnych. Jak widać, zarówno wykładowcy, studenci jak i pracownicy administracji Uczelni zaakceptowali ten stan powierzając mi zaszczytną funkcję Rektora PPWSZ. Pragnę jednak dodać, że zaraz po wyborze na Rektora złożyłem na ręce mojego przełożonego, Biskupa Polowego Wojska Polskiego Józefa Guzdka, wniosek o zwolnienie z obowiązków kapelana wojsk specjalnych, a zarazem wniosek o zwolnienie mnie z zawodowej służby wojskowej. Wniosek został przyjęty, za co byłem bardzo wdzięczny Biskupowi Józefowi Guzdkowi, a obowiązki księdza kapelana przekazałem mojemu następcy przed dwoma miesiącami. Zatem zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, na początku przyszłego roku zostanę przeniesiony do rezerwy. Powołanie do kapłaństwa, jest jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu człowieka, a ja traktuję moją służbę kapłańską bardzo poważnie i będę ją dzielił ze służbą dla Podhalańskiej Uczelni. Niemniej jednak pragnę uspokoić, że nie widzę kolizji pomiędzy wypełnianiem obowiązków Rektora i obowiązków księdza. I tak zapewne będzie.
-Lublin to piękne miasto. Tak naprawdę, to każde rodzinne miasto jest piękne. Dla Księdza profesora rodzinny Lublin jest ważny, a my mamy nadzieję, że Nowy Targ, z biegiem czasu, nabierze ważności
w sercu Rektora. Nowotarska Uczelnia w sposób naturalny jest usadowiona i mocno związana z Podhalem. Czy sądzi Ksiądz profesor, że bycie Rektorem Podhalańskiej Uczelni stanowi dla niego wyzwanie?
- Cieszę się, że nasza Uczelnia, jako jedyna z 36 państwowych wyższych szkół zawodowych w Polsce ma w swojej nazwie przymiotnik „podhalańska”. Ten przydomek zarówno nobilituje jak i zobowiązuje. Podhalańska Uczelnia jest związana z regionem, ale kształcimy studentów z obszaru, który przekracza nawet tę orkanowską definicję Podhala - „od Limanowej po Babią Górę”. Oczywiście większość stanowią studenci z Podhala, Orawy i Spisza, ale mamy znaczną część studentów m.in.
z rejonów zamieszkałych przez Górali Żywieckich, Babiogórskich, Pienińskich, Nadpopradzkich, Łąckich, Zagórzańskich. Mamy Kliszczaków i Lachów. Ponadto studiuje kilkudziesięciu studentów
z dalszych regionów całego kraju, a nawet świata, czyli z Kanady, Rosji, Ukrainy i Słowacji. Ja traktuję tę różnorodność i bogactwo kultury otaczającego nas regionu, jako wartość dodaną, którą wnoszą do Uczelni studenci, kadra dydaktyczna i pracownicy administracji. Gdyby potraktować to, jako wyzwanie, sądzę, że jest to test dla całej Uczelni, czy my jako społeczność akademicka potrafimy to bogactwo rozwijać i je wykorzystywać dla wspólnego dobra. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że potrafimy.
- Region to zarówno kultura, jak i aspekty społeczne i gospodarcze. Poruszanie się w tych obszarach wymaga dużej dyplomacji. Czy pod tym względem PPWSZ w Nowym Targu będzie Uczelnią otwartą?
- To jest dla mnie, jako Rektora, oczywiste. Pragnę, aby Uczelnia była nie tylko otwartą, ale ściśle współpracującą z regionem, w szerokim tego słowa pojęciu, aby była elementem krwioobiegu, aby potencjał, jaki posiada Podhalańska Uczelnia, w naturalny sposób zasilał Podhale - z wzajemnością. Chciałbym, aby otoczenie gospodarcze, a w szczególności pracodawcy w regionie mieli realny wpływ na kształtowanie sylwetki absolwenta.
- Założenie wspaniałe i ambitne, ale z reguły ambitne plany jest trudno wprowadzać w życie bez dobrych narzędzi do ich realizowania. Czy planuje Ksiądz Rektor konkretne działania już na starcie?
- Ja nie tylko planuję, ale podjąłem działania jeszcze, jako Rektor Elekt. Do tych konkretów mogę zaliczyć moje spotkania z większością starostów powiatów, burmistrzów miast i wójtów gmin w regionie. Pod pretekstem wizyt kurtuazyjnych zrodziło się wiele pomysłów. Wiele z tych spotkań przerodziło się w bardzo konkretne i merytoryczne dyskusje, włącznie z określeniem obszarów do wspólnego zagospodarowania w najbliższej przyszłości. Mam nadzieję, że nawet te pierwsze kontakty zaowocują wymiernymi korzyściami dla zaangażowanych stron. Korzystając z okazji, pragnę bardzo serdecznie podziękować Starostom, Burmistrzom i Wójtom za poświęcony czas i serdeczną gościnność, z jaką byłem przez nich przyjmowany.
Co do planów, oczywiście zaprosiłem wszystkich włodarzy z regionu do złożenia wizyty
w Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Targu. Mam nadzieję, że takie rewizyty będą okazją do zaprezentowania potencjału Uczelni i nawiązania wymiernej współpracy. Ponadto myślę, że dobrym zwiastunem działań na przyszłość jest inicjatywa spotkań z przedstawicielami biznesu. Sądzę, że uda się wraz ze sponsorem - Bankiem Zachodnim WBK, zorganizować już w październiku pierwsze „biznesowe śniadanie” w murach naszej Uczelni. Bierzmy przykład z wielkiej dyplomacji, gdzie najważniejsze decyzje zapadają podczas posiłków, na przykład lunchu.
- Zmorą polskich uczelni jest niż demograficzny. Czy Jego Magnificencja Rektor PPWSZ nie boi się, że dotknie on Uczelnię Nowotarską? Czy nie ma obawy, że trzeba będzie zamknąć niektóre kierunki?
- Niż demograficzny w poprzednich latach nie wpłynął na ilość studentów Podhalańskiej Uczelni. Mam nadzieję, że w tym roku Uczelnia utrzyma poziom z lat ubiegłych. Przypomnę, to liczba około dwóch tysięcy studentów. Rekrutacja jeszcze trwa, a ilość złożonych wniosków przez kandydatów jest porównywalna do ubiegłego roku. Z pewnością część młodzieży, która jeszcze nie zdecydowała gdzie studiować, złoży w najbliższych dwóch tygodniach wnioski i dokumenty niezbędne do przyjęcia ich w poczet studentów Podhalańskiej Państwowej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu. Zapraszam również do studiowania wszystkich tych którzy z różnych przyczyn nie chcą studiować, a spełniają ustawowe wymogi przyjęcia na wyższą uczelnię. Zapewniam, naprawdę warto zmienić decyzję. Zapraszam ponadto do podnoszenia swoich kwalifikacji na studiach podyplomowych. Odpowiadając na drugą część pytania, przyznam ze smutkiem, że widzę trend odpływu studentów z kierunków humanistycznych, w porównaniu do ilości studiujących na tych kierunkach w latach ubiegłych.
Niemniej jednak sądzę, że Podhalańska Uczelnia nie jest tutaj wyjątkiem. Ta smutna konstatacja dotyczy wszystkich polskich uczelni.
- Czy ten odpływ studentów z kierunków humanistycznych, w pewnym sensie znak czasu, nie wynika
z obawy, że trudno będzie w przyszłości uzyskać pracę dla np. nauczyciela języka polskiego?
- Zapewne tak, ale pragnę rozwiać obawy. Nawiązując do wspomnianej przez Panią specjalności nauczycielskiej na kierunku polonistyki, pragnę poinformować, że oferujemy również specjalność dziennikarską. Zarówno specjalności nauczycielska i dziennikarska dają możliwość realizowania się
w wyuczonym zawodzie. Chciałbym tutaj podać przykład naszego absolwenta na kierunku polonistyki, Pana Michała Oleksego, którego jeszcze w tym roku spotykałem, jako studenta na Uczelni, ·a od dwóch miesięcy mam przyjemność obserwowania jak Pan Michał realizuje się zawodowo
w regionalnej telewizji, dając Podhalańskiej Uczelni świadectwo bardzo dobrego przygotowania go do zawodu dziennikarza.
- A jest może jakieś szczególne marzenie, które chciałby Ksiądz Profesor zrealizować dla Uczelni w czasie najbliższych czterech lat sprawowania funkcji Rektora PPWSZ w Nowym Targu?
- To oczywiste! Wyznaczyłem sobie wiele celów do osiągnięcia, ale przytoczę tylko dwa. Pierwszy, to stary szpital w Nowym Targu, który lada rok zacznie służyć naszym studentom. Chciałbym, aby podczas mojego rektorowania rozpocząć budowę nowoczesnego kampusu. Drugi cel, to taki rozwój Uczelni, aby jubileusz dwudziestolecia jej istnienia rozpoczynać już, jako Podhalańska Akademia. Wiem, to poważne marzenia, ale kto nie marzy, ten nie zdobywa. Wierzę, że się uda nam wszystkim, dla których Podhalanka brzmi dumnie.
- Jesteśmy z Księdzem Rektorem i ( przepraszam za kolokwializm) trzymamy kciuki.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Opracowanie : Dział Promocji Współpracy i Monitorowania Karier Zawodowych Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu.
Zdjęcia: Mieczysław Karpiel












