Wykład inauguracyjny prof. dra hab. Stanisława Hodorowicza
Anna Gródek
Nulla dies sine linea!
Wykład inauguracyjny prof. dra hab. Stanisława Hodorowicza
Wykłady inauguracyjne na stałe wrosły w tradycje związane z uroczystościami inicjacji nowego roku akademickiego. Również w Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Targu – w zgodzie z prastarym akademickim zwyczajem – główne obchody odświętnego otwarcia roku nauki 2016/17 uświetniła prelekcja, skierowana do społeczności akademickiej Podhala, jej przyjaciół i gości, zgromadzonych w auli nowotarskiej Alma Mater. W Podhalańskiej Wszechnicy rozpoczynamy kolejną orkę pługiem wiedzy, kształtowania ducha i troski o kulturę – tymi metaforycznymi słowami rozpoczął swoje wystąpienie prof. dr hab. Stanisław Hodorowicz. Wykład – dzięki postaci pana profesora – miał dla audytorium szczególny i symboliczny wymiar. Uczony jest bowiem związany z naszą akademią od początku jej istnienia, był inicjatorem powołania jej do życia oraz jej wieloletnim rektorem. Ponadto ma wiele zasług dla regionu, dlatego też został wyróżniony honorowym członkostwem Związku Podhalan i tytułem honorowego obywatela Nowego Targu. W ramach wykładu prof. dr hab. Stanisław Hodorowicz przypomniał zebranym, jak istotną rolę odgrywa w naszym życiu czas.
„Jest pora na wszystko i czas na każdą sprawę pod niebem”. W stwierdzeniu tym jest zawarte odniesienie do czasu, który zwykliśmy postrzegać jako byt absolutny i płynący w sposób stały od nieskończonej przeszłości do równie odległej przyszłości. A jednak, choć bieg czasu mierzymy, wykorzystując w tym celu różne, powtarzające się okresowo zjawiska, to On ani dotknąć, ani zobaczyć nam się nie daje. Można przeto przypuszczać, że Czas jest tylko wytworem naszych umysłów, które dzięki rejestrowanym przez zmysły zmianom nadają mu poczucie realności – mówił podczas swojego wystąpienia profesor, dowodząc, że pojęcie „czasu” jest wyjątkowo trudne do jednoznacznego zdefiniowania.
Choć prawidła rządzące światem są nieubłagane i niezmienne, człowiek w ich obliczu nie musi pozostawać bierny. – Podlegamy wprawdzie strzałce czasu, ale do pewnego stopnia możemy wpływać na jej bieg – przekonywał profesor Hodorowicz. – Z naukowego bowiem punktu widzenia nie jest pozbawione sensu przypuszczenie, że ukształtowane na poziomie umysłu elementy świadomości własnego Ja człowieka, mogą łamać zasady fizyczne i są zdolne przetrwać jego śmierć biologiczną, trwając ponadczasowo jako byt, który zwykliśmy nazywać duszą.
Profesor Stanisław Hodorowicz podkreślił wagę przynależności do wspólnoty akademickiej, akcentując jej aksjologiczną moc i rolę w kształtowaniu osobowości jednostek. Podkreślił też, że obecność w tej zbiorowości nakłada na nas obowiązek dbania o jej dobro. Ja każdego z nas, to także Ja jako członka tego zespolenia, które stanowimy – mówił profesor Hodorowicz, zwracając się do akademickiej wspólnoty. – Dla jego budowy są solidne podstawy oparte na ponadczasowym świecie idei. Z nich wynika główny cel, który mamy realizować. Jest nim zdobywanie i przekazywanie naukowej prawdy. Tego nie mogą przysłaniać żadne inne racje, np. ekonomiczne, polityczne czy ideologiczne. W tym tkwi królestwo wartości i dostojeństwa uczelni oraz związku uczących i nauczanych.
Profesor zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu na konieczność bycia dzielnym w realizowaniu określonych postaw. Do najważniejszych z nich zaliczyć trzeba: utożsamianie się z uczelnią i stała troska o jej wizerunek, kultywowanie zdrowych relacji mistrz-uczeń, godzenie ambicji z autokrytycyzmem, wykazanie woli i umiejętności współpracy, przedkładanie „bonumuniversitatis” nad własne partykularne interesy, stałe zdobywanie i pogłębianie obiektywnej prawdy. W tym wszystkim spocząć nie można, bo tylko wtedy jest możliwe wytworzenie odpowiedniej czasoprzestrzeni dla rozwoju uczelni i nas samych w jej ramach. Tylko wtedy też może dochodzić do pokonywania domen niemożności i wykonania skoku ku nowemu. Uzyskanym zaś w jego wyniku plonem nie tylko swoje przemijanie spowolnimy, ale ku przyszłości zaznaczymy fakt, że tu byliśmy. Nasza przeszłość jest przyszłością innych – mówił.
Może więc Czas ma janusowe oblicze, wyznaczane dwoma strzałkami o przeciwnych zwrotach. Może nasz cywilizacyjny rozrost wskazuje, że jesteśmy dziećmi okresu entropowego spadku i albo w jego trakcie dokonamy samozniszczenia, albo będziemy siewcami życia w kosmosie. Ale jeżeli tak, to tym bardziej jesteśmy obligowani, by właśnie naszej obecności nadawać coraz to głębszy sens istnienia i wnosić do rzeczywistości swój wkład, wymagający nieraz wykraczania poza wygodne, ale bierne przyjmowanie upływu czasu – zaznaczył profesor.
Na progu nowego akademickiego roku wszystkim życzę tej świadomości i tej postawy – podsumował profesor Hodorowicz, podkreślając potrzebę efektywnej wytrwałości w twórczym trudzie zgodnie z maksymą: „Nulla dies sine linea!” – ani jeden dzień bez owocnej pracy. Wykład prof. dra hab. Stanisława Hodorowicza obfitował w filozoficzne, moralne i aksjologiczne odniesienia. Przypomniał audytorium o uwikłaniu jednostki w dialektyczną grę czasu oraz o odpowiedzialności za nasze tu i teraz.












